Historia

ŁonderHistoria okiem Łondera:
Premiera pierwszego Speedballing Mixtape miała czas na początku czerwca 2005 roku (dokładnie 02.06.2005) i można było na nim zobaczyć zawodników Speedballing: Łondera, Loca, Szreda, Halika, Pawłosza oraz Golasa. Tak naprawdę jednak przez nasze szeregi przewinęło się mnóstwo zawodników – zarówno tych, którzy utożsamiali się z ideą “Speedballing”, jak i tych, którzy po telefonie “holla gramy razem w ten weekend?” reprezentowali nasz team.

2004

Loc Loca zapoznaliśmy (my, tzn. ja i Szred) osobiście w lutym 2004 roku, na salce we Wrocławiu, gdzie również mieliśmy okazję zapoznać się z Karolkiem (Oman, sławny “c-walker” z końcowych napisów pierwszego mixa) oraz Coobą. Już wtedy było widać, że Loc kulturą streetballową zafascynowany jest strasznie. Była to nasza pierwsza, możnaby rzec, “speedballingowa nagrywka”, z której materiału wolałbym nigdzie nie pokazywać (zaledwie kilka akcji Szreda i Cooby poszło na Speedballing Mixtape ;)).
W maju, na turnieju White Men’s Disease nasz wzrok przykuł jeden z niewielu grających niekonwencjonalną koszykówkę zawodników – Halik. Zrobił na nas ogromne wrażenie meczem “pokazowym”, wokół którego w krótkim czasie zebrała się grupa gapiów ostro jarających się tym, co Halik wyrabia. Kilka akcji z tej gierki również jest ukazanych na mixtejpie. Na pierwszym turnieju zorganizowanym przez wówczas świeżo utworzoną polską filię AND1 na Gaju we Wrocławiu zagraliśmy pierwotnym składem Speedballing (Łonder, Szred, Loc, Halik), było to dokładnie 19 czerwca 2004 roku i tą datę można uznać za pierwsze pojawienie się ekipy Speedballing na polskiej mapie streetballa. Z perspektywy czasu można jedynie żałować, że tak świetnego turnieju już nigdy nie zorganizowano po raz drugi…
Golas Jesienią dołączył do nas piąty zawodnik, Golas, zwycięzca konkursu and1.pl na najlepszy filmik freestyle’owy. Osobiste zapoznanie się z nim (duuużo później) udowodniło, że jest on nie tylko jednym z najlepszych freestylerów w Polsce (jeśli nie najlepszym), ale także kompletnym graczem mającym superskuteczny crossover i całkiem niezły rzut.
Pawłosza “zwerbowaliśmy” przez przypadek. Szred znał go ze studiów i zaproponował mu, by pojechał z nami wraz z Zaranem (obaj grają w opolskiej lidze akademickiej) na zimową edycję B-Ball Jam w Dzierżoniowie. Tam Pawłosz został jednogłośnie okrzyknięty królem wsadów po tym, co wykonał na konkursie (oraz tuż po nim – niestety to już na żadnych kamerach nie było uwiecznione…)
Nasza ekipa z końcem roku 2004 liczyła sześciu oficjalnych zawodników – Łondera, Loca, Szreda, Halika, Pawłosza oraz Golasa.

2005

Baranek vs Massey Przełom 2004/05 polegał wyłącznie na wymyśleniu sposobu, który rozwiązałby problem pojawienia się na świetnie zapowiadającym się turnieju Arcan Cup 3 w Trzciance. Zaliczanie przedmiotów w szkołach, na studiach, kontuzje i inne problemy spowodowały, że jedynym reprezentantem Speedballing mogącym jechać do Wielkopolski był Loc, na szczęście sprawy jakoś się ułożyły dzięki wielkiej chęci i pomocy Dula, który sformował drużynę ze mną i jego kumplami – Tadzikiem i Omelem. Jak się okazało było to świetne posunięcie, bo dzięki temu zdobyliśmy pierwsze miejsce nie przegrywając po drodze ani jednego meczu – zawodnicy przyszłej 4Ball Wrocławska Premiera pokazali kawał porządnego, efektownego i efektywnego basketu. Głównym odkryciem tego turnieju był mały chłopak, który wprawiał parkiet w drgania od superszybkiego dryblingu – po całkiem niezłym pojedynku 1on1 z Loc’iem rozpoczęła się wielka przyjaźń ^_^, później wzięliśmy go do meczu pokazowego, gdzie zmierzył się z jednym z najlepszych polskich ballerów – Masseyem – podczas pojedynku zaprezentował się świetnie wprawiając w osłupienie widownię megaszybkim kanałem na Masseyu i wjazdem pod kosz (jedna z najlepszych akcji na mixtejpie!). I w ten sposób Speedballing odkryło kolejny streetballowy talent, którym był Baranek. Pod koniec roku nasze drogi znów się zeszły i wstąpił on w nasze szeregi – uświetniliśmy to klipem “Petrified” (który możecie znaleźć w dziale ‘klipy’) i od tamtej pory jeździ na turnieje reprezentując Speedballing, sieaaahh!
Arcan Cup 3 był naszym “deadlinem” jeśli chodzi o zbieranie materiałów, od tamtej pory zaczęła się powolna praca nad Speedballing Mixtape, która ostro nasiliła się miesiąc przed premierą. Mix miał się w ogóle nie ukazywać w tym roku (byłem przekonany, że lepiej wydać mixa o wiele lepszego, ale dopiero za rok), ale w końcu miał swą premierę w czerwcu i okazał się ogromnym sukcesem (szczerze, nie spodziewałem się aż takiego pozytywnego odebrania materiału), który wywołał burzę na serwerach, na stronie (jakieś… 260 komentarzy?) i nawet pozytywnie przyjął się na zagranicznych forach (niektórzy uznawali go za “najlepszy europejski mixtape – nie wliczając Francji”). Najśmieszniejsze jest to, że 36minutowy mixtape skleiliśmy nie mając kamery ani nawet aparatu cyfrowego – wszystkie materiały otrzymaliśmy dzięki uprzejmości ludzi, którzy nas nagrywali – wielkie dzięki!
Pisząc dalej o zawodnikach… Będąc na kilku turniejach we Wrocławiu widywaliśmy go wiele razy, ale oficjalnie zapoznaliśmy się dopiero na Bielany Lato w czerwcu 2005. Koleś, który myśli o wsadzaniu, rozdziewiczaniu obręcz i o maściach na odciski, czyli Zio (aka “wygrałem 78 konkursów wsadów” ^_^) również stał się graczem Speedballing.
Szred W letnim okresie 2005 roku często grywaliśmy również z “polskim Escalade”, czyli Fat Albertem (aka “Tobi”), zagrał z nami m.in. na turniejach Złoczew Streetz oraz StreetGames Tour Katowice, możnaby go dać do naszego składu gdyby nie to, że się nie mieści w kadrze :P.
Wizyta w Alkatraz w sierpniu była jakby wycieczką do mekki polskiego streeta. Turniej był naprawdę udany, Zio dobrze się spisał w konkursie wsadów, choć nie miał szans z niesamowitym Mutkiem, kolejnym szalonym dunkerem z Wałbrzycha. Za swoją grę oraz wsady dostał pseudonim Dr. Z i jest jednym z nielicznych osób, które mogą się szczycić nadaniem własnej xywy na jednym z najsławniejszych boisk w Polsce. Mi również się to udało – podczas meczu z Wo(L)a Team miałem kilka ciekawych akcji, ale gwoździem programu był moment, w którym wykonałem boomerang, po którym obrońca nie miał pojęcia w którą stronę poleciała piłka, przez co skorzystałem z chwili i trafiłem za dwa punkty. Dzięki temu otrzymałem pseudo The First Ooh ze względu na widownię, która po raz pierwszy w tym dniu tak naprawdę oszalała po czyimś zagraniu.
Rok 2005 był dla nas rokiem przełomowym, głównie dzięki wydaniu mixtejpa oraz pojawieniu się na dużej ilości dobrych turniejów (Arcan Cup 3, Złoczew Streetz, B-Ball Jam 5, StreetGames Tour Katowice, Wałbrzych Alkatraz, 4Ball Streetbattle 091 etc.), do składu doszli Baranek oraz Zio, reprezentowali nas również tacy zawodnicy jak Dulu, Omel, Tadzik, Fat Albert, Delu, Czarny (Snoop) i wielu innych.

2006

Początek roku to ciągłe wyjazdy na turnieje co jakiś czas. Rok rozpoczęliśmy od Trick The Game w Kamieńcu Ząbkowickim, później Baranek reprezentował nas w Drezdenku i Strzelcach Krajeńskich, aż w końcu zagraliśmy w kolejnej edycji zimowego B-Ball Jam (w składzie: Szred, Łonder, Halik, Baranek, Zio, Delu). Był to jeden z najlepszych turniejów, jaki kiedykolwiek w Polsce się odbył i na stałe zapisał się złotymi literami w historii polskiego streeta. Trudno jest cokolwiek opisać, po prostu trzeba było tam być. Zio całkiem nieźle zaprezentował się w konkursie wsadów dochodząc do finału, ja wraz z Barankiem i Szredem zagraliśmy w pojedynkach 1on1 (jeden move Baranka przesądził o jego przejściu do następnego etapu – oł beeejbe musicie to zobaczyć!), działo się naprawdę dużo i materiał na pewno pojawi się na drugim mixtejpie. W wakacje Zio pokazał na co go stać – zagościł na NBA Basket Jam w Monachium i zdobył tam trofeum najlepszego dunkera i nawet nie musiał się przy tym zbytnio wysilać (pokazał swoje firmówki :)). Wcześniej nieomal dokonał tej sztuki we Francji przegrywając z jednym z ich ligowych zawodników. O wygranych konkursach wsadów w Polsce nie muszę wspominać, bo nie starczyłoby na to miejsca. Golas pokazał się światu na dwóch turniejach RBK G-Shock W Łodzi i Poznaniu, a pół roku później na Viva Hip-Hop Basket w Warszawie – w pięknym stylu pokazał się na konkursach freestyle pokazując oryginalne, niesamowicie efektowne ruchy oraz ogromnie skuteczny crossover, po którym już kilku obrońców miało styczność z parkietem. Golas zapracował sobie na nowy pseudonim, łatka została do niego już przyczepiona – gdziekolwiek się nie znajdę, każdy mówi na Golasa “Przekozak”. Loc zabrał się za robienie bitów i naprawdę dobrze mu to wychodzi, ale to trochę spowolniło jego karierę streetballową. Mimo wszystko nadal jest jednym z najbardziej stylowych freestylerów w Polsce. Szred już kończy studia, ale to mu nie przeszkadza wciąż grać – wielu jego rówieśników już dało sobie spokój z basketem, on nie ma zamiaru. Baranek nonstop kozłuje w swoim pokoiku lub w garażu w nocy i narzeka na brak formy, jeśli nie dotknie piłki przez dłużej niż 24 godziny. Jeśli chodzi o mnie… rok maturalny skutecznie utrudnia mi robienie czegokolwiek z basketem, ale wciąż gram, siedzę nad stroną i zajmuję się tworzeniem fundamentów pod drugiego mixtejpa.
Rok 2006 pozwolił nam na grę w wielu turniejach, ale też trochę opóźnił nasze plany (“wyłączenie się” mnie i Szreda w wakacje z powodu wyjazdu, szkoła, praca etc.). W międzyczasie przygotowałem specjalną wersję Speedballing Mixtape DVD, na którym znajduje się ponad pół godziny najróżniejszych dodatków. Póki co, wszyscy czekają na Speedballin’ 2… mogę o nim jedynie napisać, że na pewno po jego obejrzeniu będzie Was ściskało od wewnątrz, by zapakować gałę do plecaka i pobiec na najbliższe boisko i żyć w ciągłym przekonaniu, że koszykówka to naprawdę cudowny sport.

Łonder

Najważniejsze turnieje, na których się pojawiliśmy:
Czerwiec 2004 – AND1 Gaj we Wrocławiu
Grudzień 2004 – B-Ball Winter Jam 2004
Styczeń 2005 – Arcan Cup 3
Wakacje 2005 – Złoczew Streetz III i IV
Sierpień 2005 – Wałbrzych Alkatraz
Luty 2006 – B-Ball Winter Jam 2006
Maj 2006 – RBK G-Shock Tour – Łódź i Poznań
Czerwiec 2006 – SNC Battleground
Wakacje 2006 – NBA Basketball Challenge w Monachium
Grudzień 2006 – Viva Hip-Hop Basket

Dodaj komentarz