Krzysiek SKIBA

Krzysiek Skiba
Wzrost: 164cm
Waga: 63kg

++ Klipy/Video:
Skiba & Łonder Freestyles
Baranek & Skiba – Wywiad LesznoTV
Skiba Welcome Clip

Na jednym z ogólnopolskich turniejów rozgrywanych latem 2006 roku we Wrocławiu, a mianowicie podczas konkursu freestyle, na środku boiska pojawił się niski, ale dobrze zbudowany gracz, który perfekcyjnie wykonał różne triki korzystając z dwóch piłek, które chociażby można było obejrzeć na The Notic 2 w wykonaniu Disastera. Dodając do tego różne przewroty oraz salta z piłką (nie ukrywajmy, mało kto potrafi i używa takich movesów) sprawił, że jury wybrało jego na zwycięzcę konkursu, pokonując m.in. Łondera i Goldiego. Następnie był widoczny na turnieju SNC Battleground 2006 w Siechnicach, zorganizował turniej w swym rodzinnym mieście (Górze), a poza tym zwyciężył konkurs freestyle na CroppTown Wagary 2007 w marcu w Warszawie. Na początku skumplował się z Barankiem, a następnie z Łonderem i Szredem, co zaowocowało wspólnymi występami na różnych turniejach… i kiedy okazało się, że ten zawodnik jest nie tylko dobry we freestyle’u, ale także świetnie gra, zarówno drużynowo jak i indywidualnie, postanowiliśmy wziąć go do Speedballin’ – i był to świetny wybór. Skiba dołączył do nas.

Wszystko miało kiedyś swój początek, a jak on wyglądał u Krzyśka? “Od 14 roku życia zacząłem grać ogólnie w basket, a że w moim mieście nie było żadnego klubu, grywałem tylko na boiskach afaltowych, więc mogę powiedzieć, że od początku gry zająłem się streetballem ;)”. “Zajarałem się basketem od mojego kumpla Penny’ego, który był ode mnie dużo starszy i do dzisiaj uważam go za najlepszego gracza, z jakim kiedykolwiek grałem. Dzięki niemu opanowałem podstawy basketu, dużo mnie nauczył i wiele mu zawdzięczam. W taki oto sposób przerzuciłem się z gry w piłkę nożną na basket i od tamtej pory nie przeszło mi ;).”

Gra klubowa. W 2003 roku dostał się do trzecioligowego klubu UKKS Leszno 2000, a wszystko przez to, że na jednym z turniejów streetballowych w Lesznie trener tej ekipy zainteresował się jego grą. “Pierwszy sezon był dla mnie trudny, ponieważ nie bardzo chciałem przestawić się na grę ligową. Wolałem przetrzymywać piłkę, grać stylem streetballer’a, ale trener szybko wybił mi to z głowy ;).” Zespół ten posiada drużyny w trzeciej oraz drugiej lidze – pod koniec 2007 roku Skiba miał w końcu okazję debiutu w drugiej lidze. Krzysiek miał także krótki epizod gry w klubie Arkadia Góra (3. liga dolnośląska), gdzie podczas jednego ze spotkań zanotował 28 punktów. W sezonie 2006/2007 został do tego klubu wypożyczony, ale szybko zrezygnował z gry.

“Liga nie zahamuje mnie jeśli chodzi o streetball”, mówi. “Prawdziwa miłość do gry pokazuję właśnie na street’cie, on mnie wychował i żadna koszykówka ligowa mi tego nie zastąpi. Staram się jeździć na różne turnieje streetball’owe w Polsce i często spędzam dużo czasu na asfaltowych boiskach w Górze oraz Lesznie. Muszę przyznać jednak to, że dzięki grze w lidze nauczyłem się szczelniej bronić ;), bo gra w ataku była i jest szlifowana na ulicznych boiskach.”

Ma wiele pomniejszych osiągnięć na swoim koncie, ale na te najważniejsze jeszcze czeka. Wielokrotnie został okrzyknięty MVP turniejów w Górze oraz Lesznie i z niemalże każdego streetball’a wracał z nagrodą za konkurs freestyle. Wraz ze Speedballin’ zajął trzecie miejsca na turniejach B-Ball Jam w Dzierżoniowie oraz Arcan Cup 5 w Trzciance w 2007 roku.

Dla Skiby największym wzorem jest Jan Paweł II (“chciałbym być tak dobrym człowiekiem jak On za życia”). Słucha głównie rapu zza oceanu, ale sięga też po polski hiphop (“ale tylko kąski ;)”). Lubi filmy o baskecie, a jego ulubionym aktorem jest Denzel Washington.

“Pewnego dnia zgadałem się z Łonderem i zostałem zwerbowany do Speedballin’. Nie ukrywam, że czułem się wyróżniony tym faktem. W przyszłości chcę nadal jeździć na turnieje, poznawać wartościowych ludzi, grać z legendami polskich boisk, a dzięki drużynie, którą reprezentuję, mogę występować na streetach, na których w życiu nie mógłbym zagrać, jak np. B-Ball Jam w Dzierżoniowie. Speedballin’ traktuję bardzo poważnie i chce grać w tym team’ie do usranej śmierci ;), bo w sumie to właśnie ten skład otworzył mi drzwi na prawdziwy streetball. Chciałbym, by ta ekipa ciągle się rozwijała, sponsor też mógłby się przydać ;).”

“Całe życie będę zajmować się street’em, a jeśli nie będę mógł już grać, to będę urządzać w swoim mieście turnieje.”

Artykuł ten jest tylko zlepkiem wypowiedzi Skiby, ale naprawdę nie ma czego tu dopisywać – gość uwielbia i zna się na tym, co robi. “Basket jest dla mnie życiem, powietrzem, bez którego nie mogę żyć i normalnie funkcjonować”, mówi. “Od 14 roku życia zmienił mnie (basket) o 180 stopni. Nie traktuję tego tylko jako sportu, to jest coś więcej, dla mnie to odrębna kultura, której jestem częścią. Tak naprawdę tylko koszykówka nigdy mnie nie zawiodła i tylko jej mogę ufać. Oddałem całe serce dla tej gry i zakończę to cytatem – “Streetball to nie tyko gra, to kawałek nieba na ziemi”, pokój!”.

autor: Łonder

++ Miasto i boisko, na którym gra Skiba:
Góra (między Lesznem, a Rawiczem), Dolny Śląsk
Boiska: SP 1, OKW

++ Streetball w Polsce według Skiby:

Obecnie street w Polsce chyba zatrzymał się na pewnym poziomie, choć niewątpliwie jest o niebo lepiej niż kiedyś. Sądzę, że street będzie dalej się rozwijać, ale to zależy głównie od zawodników, bo tak naprawdę żaden urząd miejski czy ośrodki kultury nie zorganizują takiego streeta, jak koleś, który gra i siedzi w tym całe życie, dlatego też najbardziej szanuje te turnieje, które są organizowane przez prawdziwych zapaleńców, np. B-Ball Jam organizowany przez Perłę czy turnieje na Alkatraz w Wałbrzychu – tam jest klimat, tam jest dusza streetballera. Na wielu dobrych streetball’ach jeszcze nie byłem, więc tak do końca nie mogę się wypowiadać na ten temat, ale mam nadzieję, że jeszcze wszystko przede mną.

++ Tego nie zapomnimy ;)
“Nie, Nie palę” i reszta wywiadu
Koksownia.pl
Ankle-Breaker w meczu o 3. miejsce na Arcan Cup V
Pierwszy wsad nagrany na kamerze
LesznoTV, wywiad z Barankiem
Pokaz i street w Nysie

Odpowiedzi: 10 do “Krzysiek SKIBA”

  1. Biografia Skiby « Speedballin’ TEAM mówi:

    [...] Krzysiek Skiba – biografia [...]

  2. igotgame mówi:

    dzieki Skiba za dobre slowa. walcz dalej i widze ze idziesz szlakiem ktory przecieralem bo tez epizod w lesznie byl w moim zyciorysie i powiedzmy “karierze” . One

  3. K8 mówi:

    Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że to największy baskeciarski zapaleniec jakiego znam :P dużo by tu jeszcze można było napisać, wiadomo, że nie wszystko da radę, ale to, że non stopa, w każdej wolnej chwili wciąga mixy to już trzeba było wspomnieć :P i przede wszystkim ze słodyczami z dala! :PP (mam nadzieję, że mi się nie dostanie ;)) a boisko to się nawet w nocy nie zwalnia – dosłownie ;) :P do tej biografii jeszcze sporo by można było dopisać zdaje się ;] żółwik! [;

  4. Pisak mówi:

    Skibuś szczera wielka piona dla prawdziwego Zioma!!! Miałem szczęscie poznać Tego wariata (w pozytywach samych) i podpisuje się zdecdowanie pod tym co napisane jest wyżej. Kolo ma wytatuowane w życiorysie ZIP i bardzo to cenie w tych 164 centymetrach WIELKIEGO CZŁOWIEKA!!!Pozdrowienia dla Ciebie i całego Speedballin Team!
    Elo

  5. brat konrad mówi:

    Powiem krótko Bracie… Nawet autorytet mamy ten sam… Rób nadal to co robisz i życzę Ci by się wszystko układało w karierze po Twojej myśli :-)

  6. pensus mówi:

    Z tym najlepszym Penny’m to przesada hehehe. Kunszt koszykarski miałeś gdzieś pomiędzy płucami ;-). Udało sie mi tylko zaszczepić Ci basketbakcyla, i… tyle. Spędziliśmy setki godzin, i setki cierpień zanim pojawiać zaczęły się wyniki. Sam wiesz ilu nie wytrzymało mojej obecności, ilu drwiło z nas, że spędzamy czas na boisku nawet w zimie. Twoja hardość i zapał zwyciężył… Powodzenia życzę…q;-)

  7. kfiatq mówi:

    skiba hmm, pamietam, ze nie raz zrywał sie z zajec w technikum bo wolał iść pod SP1 zeby pograc ;) pamietne lato 2006 bielany wroclaw – jeden z najlepszych freestow jakie widzialem! pzodro ziom i trzymaj klase bo nadal sam wiesz ze duzo jeszcze brakuje do doskonalosci :D !

  8. KB24 mówi:

    no i co mam Ci napisać :] obronki Ty mnie nauczyłeś, ataku, hmm no też :P pamiętne gierki na obozie, no gość nie do zajechania :) na SP1 to chyba już gfo nie nawidzą bo asfalt zdziera :) Krzysiu, mam nadzieję w tym semestrze 1 on 1 zagrać ;) 3m się bracie

  9. FOLIA mówi:

    ELDO-Miejsca i ludzie (jak tatuaże zdobią NAS)
    (miejsca=Brooklyn , ludzie= wiadomo)
    zajawka w zyciu hmmm NIE zajawką nie mozesz nazwac miłosci zycia.
    Cewka zaznał miłosci dotykając pomarańczową piłke kazdy z nas ma, mam nadzieje miłosc lecz czesto idzie inna drogą ale i tak spodkamy sie wszyscy w tym samym miejscu i (miejsca i ludzie) skleją nas!!!!!
    Sport to cos wiecej niz lekcje w szkole, sport to zycie !!!
    Znam go 13 lat jego drugie imie powinno miec dwie literki MJ !!!
    Pokój Bracie grunt to wiedziec co sie kocha i co nigdy nie zawiedzie
    Ps. (OGIENNNNNNNNN !!!!!!!!) to musi byc zachowane ;>

  10. Tajpan mówi:

    Taaa…
    Ja to mam szczescie:P mam okazję na codzien grac ze Skiba w DGR a na dodatek mamy nowe wypasione boisko:)
    Jest dobrze…
    tylko jeden problem… Krzysiek nie bardzo chce mnie czegos nauczyc…(“…daj 5 zl to cie naucze…pierwszy rzut juz 2 zl jest warty…”) ale powolutku powolutku.
    Pozdro

Dodaj komentarz